KOTLETY MIELONE

Kotlety mielone wyjątkowo kojarzą mi się z moją Babcią. Robiła najlepsze mielone, podane do ziemniaków z okrasą i marchewką z ogródka w niedzielne popołudnie smakowały najbardziej. Coś w tej babcinej ręce było magicznego. Serce, oddanie i radość z przygotowywania posiłków dla całej rodziny było czuć, miała we krwi ponadprzeciętne dbanie o nas, i nie mówię o rozpieszczaniu.

Kotlety mielone – jest na nie masa sposobów począwszy od rodzaju mięsa po dodatki, ilość bułki tartej, jajek czy wody. Mielone podaję tradycyjnie z ziemniakami z wody lub puree oraz dodatkami takimi jak: marchew z groszkiem, mizerią, sałatką z ogórków kiszonych, wszelakimi surówkami z marchwi lub pora. Za każdym razem wychodzą inne, smakują inaczej. Z każdej ręki podane inaczej – taki wdzięczny, domowy, niedzielny obiad lub w tygodniu. Lunch box do odgrzania do pracy w sam raz!

Kiedyś babcinym sposobem dodawałam do mięsa namoczoną czerstwą bułkę, dziś wsypuję bułkę tartą, dolewam wody mineralnej, czasem gazowanej. Także co do cebuli: raz dodaję surową tartą na tarce o dużych oczkach, a raz drobno posiekaną i przesmażoną na oleju. Dziś druga wersja. Do kotletów można dodać tarte pieczarki, marchew, pietruszkę, posiekaną paprykę, a także kukurydzę lub groszek. Będzie pysznie, mówię Wam!

SKŁADNIKI:

  • 1 kg mięsa mielonego z indyka
  • 2 średnie cebule
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki bułki tartej
  • 1/2 szklanki wody lub nieco więcej
  • sól, pieprz
  • bułka tarta do obtoczenia
  • olej  lub masło klarowane do smażenia

PRZYGOTOWANIE:

Mięso wkładam do miski, dodaję jajka, bułkę i wodę, mieszam dobrze.

Na niewielkiej ilości oleju przesmażam 2 obrane i drobno posiekane cebule. Gdy cebula się zeszkli dodaję ją razem z olejem do mięsa. Mięso wyrabiam dłońmi kilka chwil. Ma powstać gładka, jednolita masa. Odstawiam mięso na pół godziny.

Po tym czasie formuję kotlety, obtaczam w bułce tartej i smażę na złoto z obu stron na rozgrzanym oleju. Wlewam oleju nieco więcej na patelnię, tak by podczas smażenia nie dolewać go już, mięso wtedy bardziej chłonie olej.

Gotowe kotlety odsączam na papierowym ręczniku, następnie układam w garnku z przykrywką. Podaję z ziemniakami i marchewką z groszkiem. Małosolne też pasują 😉

SMACZNEGO 😉

 

Dziękuję za odwiedziny i komentowanie przepisów.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.